-Jeżeli ją dotknąłeś, to nie żyjesz. -zagroził mi Drew, a ja wybuchłem śmiechem.
-Prędzej twoja młodsza siostra zajdzie ze mną w ciąże. -zadrwiłem powodując w nim jeszcze większą złość.
-Chyba śnisz. Skończ te dziecinadę i mnie stąd wypuść. -powiedział.-Co? Mam cię wypuścić? Żartujesz, zostaniesz tu do czasu, kiedy nie wypełnię swojego planu. Masz, pobaw się. -rzuciłem w niego gumową piłką, na co on wrzasnął.
-Koleś, gdzie ty mózg zgubiłeś? Rozkuj mnie albo zaraz zjawi się tu reszta Black Five, a z ich pomocą to ty będziesz leżał, a nie ja. -czułem, że go wkurzam i to bardzo, ale nie odpuszczę, będę go drażnił.
-Jeśli już skończyłeś to pozwól, że sobie pójdę, mam ważniejsze rzeczy do roboty niż gadanie z jakimś zdesperowanym chłopakiem. Trzymaj się, Drew, nie prędko stąd wrócisz. -pożegnałem się i poszedłem do głównego centrum naszej siedziby z wielkim uśmiechem na twarzy.
Elizabeth's perspective
Jest dokładnie 2 w nocy, a Drew nadal nie ma. Nie to, że się martwię, czy coś, ale to dziwne nawet jak na niego. Odkąd tu jestem, zawsze kazał mi wcześnie kłaść się spać, oczywiście go nie słuchałam. Kiedyś myślałam nad tym, żeby go śledzić, ale moje plany nigdy nie wypalały - albo sam mnie zauważał, albo ja byłam za głośno. W sumie Drew nie jest taki zły, mogłabym nawet zaryzykować, że jest całkiem pociągający, ale nie wiem, czy to jest właśnie to czego szukam. Poprawka, ja nie wiem, co to miłość i nie mam zamiaru jej doznawać. Prędzej wolałabym umrzeć niż się w kimś zakochać.
Dochodziła godzina 4, a ja nadal nie spałam myśląc o tym, co robi teraz mój przyrodni brat. Nawet nie wiedziałam, dlaczego to mnie tak pochłaniało. Powinnam po prostu się położyć i przestać się tym zadręczać, bo to nie moja sprawa.
Po kilku minutach postanowiłam się przejść po okolicy. Tak, wiem, to jest dziwne, ale nie mogłam zasnąć, więc świeże powietrze dobrze by mi zrobiło.
Szłam krętymi uliczkami, na których było mnóstwo śmieci. Obok są kosze, ale ludzie wolą wyrzucić wszystko na chodnik. Nienawidziłam tego od dziecka. Nagle poczułam szarpnięcie za ramię, gwałtownie się odwróciłam.
-Możesz mnie puścić? -powiedziałam, po czym ujrzałam twarz chłopaka. Zielone, głębokie oczy, wąskie usta i wielka blizna na policzku. Gdy ją zobaczyłam, po plecach przeszły mi ciarki.
-Możesz się zamknąć? -burknął bezczelnie, po czym mnie popchnął w stronę wielkiego, opuszczonego budynku, w którym kiedyś była elektrownia, teraz to nic nie warta buda.
-Puść mnie! - krzyknęłam, po czym wyrwałam się z jego uścisku i zaczęłam biec. Zdziwiłam się, bo gdy się odwróciłam jego już nie było. Momentalnie poczułam się jak na jakimś tanim horrorze.
Dobiegłam cała do domu. Zatrzasnęłam drzwi i znalazłam się w wielkim salonie. Ze wszystkich emocji musiałam usiąść na kanapie. Nigdy się tak nie bałam, więc dlaczego teraz zachowywałam się jak małe dziecko? Nie znałam zamiarów tego chłopaka, a jeśli ma coś wspólnego z niepojawieniem się Drew? Stop....dlaczego ja się martwię o niego? O tego dupka, który zostawił mnie z Kelsey? Muszę zacząć racjonalnie myśleć.
Justin's perspective
-Nie mam dla ciebie dziewczyny. -powiedział jeden z moich wysłanników.
-Słucham? -zdziwiłem się i podszedłem do niego bliżej, patrząc na niego pogardliwie.
-Nie mam dla ciebie tamtej dziewczyny. -powtórzył.
-Nie masz? Jak to nie masz? -zapytałem ze złością.
-Po prostu mi uciekła. -odpowiedział zażenowany, a ja natychmiast pociągnąłem za spust mojego pistoletu. Ciało Dextera natychmiast upadło na ziemię, brudząc podłogę. Krew z rany wylewała się powoli, a ja karmiłem tym widokiem swoje oczy. Uwielbiałem patrzeć na ludzi, którzy umierali. Czułem wtedy ich strach i ból. Nigdy nie miałem na sumieniu osoby, które zabiłem.
Poszedłem w kierunku celi Drew. Chłopak siedział zrezygnowany na metalowym łóżku.
-Wynoś się. -powitał mnie swoim ciepłym, miłym głosem.
-Też się cieszę, że cię widzę. -uśmiechnąłem się najszerzej, jak tylko potrafiłem.
-Powiedziałem, wynoś się. Nie mam ochoty oglądać twojej twarzy. -burknął i odwrócił się do ściany.
-Ale wiem, kogo masz ochotę oglądać. Spójrz. -na wyświetlaczu mojego iPhone'a pojawiło się zdjęcie Elizabeth.
-Zostaw mnie. -w jego głosie można było poczuć smutek. Frajer.
-Nie zdziw się, jak usłyszysz głośne jęki. -powiedziałem z satysfakcją.
-Masz zamiar się masturbować? -posłał mi sarkastyczny uśmiech.
-Mam dziewczyny na pęczki, w przeciwieństwie do ciebie, a dzisiaj w moim łóżku wyląduje...tak, owszem, Elizabeth. -stanąłem dumnie przed Drew. Dzieliły nas tylko kraty.
-Ona nawet na ciebie nie spojrzy. -prychnął.
-Wyślę ci mms-em jej zdjęcie z dzisiaj, podniecony? -zatrzasnąłem za sobą głośno drzwi i odszedłem korytarzem głośno się śmiejąc.
Elizabeth's perspective
Rozległ się dźwięk pukania do drzwi. Podeszłam do nich i otworzyłam je. Ujrzałam tego chłopaka, który był u mnie 2 dni temu i pomógł mi się zająć Kelsey.
-Cześć piękna, tęskniłaś? -wyszczerzył szereg swoich białych zębów.
-Nie, a ty? -zapytała z entuzjazmem.
-Gdy tylko zamknąłem oczy, twoja twarz się pojawiała. Czujesz się wybrana? -uniósł brwi.
-Raczej zażenowana twoim wysokim poziomem. -prychnęłam.
-Zadziorna, lubię takie. -uśmiechnął się zalotnie.
-Frajerowaci, rzygam takimi. -odpowiedziałam.
-Mogę wejść do środka? -spojrzał na mnie oczami słodkiego psiaka.
-Tylko na chwilę. -odparłam, po czym wpuściłam go do środka.
***
czytasz = komentujesz
- Dodawajcie bloga do obserwujących!
- Polecajcie znajomym belieberkom :)
- Jeśli chcecie być informowani o NOWYCH rozdziałach - napiszcie swój nick w komentarzu :)
@brookstube
asdghldjlfkdjsjshk świetne, Justin jest tu taki ajdkfkahajshsk *-*
OdpowiedzUsuńCiekawe co bedzie dalej miedzy nim a Elizabeth.
@luvmybiebsiur
uuuuuuu, wg mnie najlepszy rozdział! Czekam z niecierpliwością na kolejne :) xx
OdpowiedzUsuńMmm ciekawie, coraz lepiej jest ;> czekam na następny rozdział *_*
OdpowiedzUsuń@effroonte
Boskie ♥
OdpowiedzUsuń@AneCaOfficial
ujskfks czekam następny rodział <3
OdpowiedzUsuń@belieber_he
KOCHAM!!! <3 Cze3kam na NEXT!!! <3 @Torii_99
OdpowiedzUsuńKochaaaam .! *.* Czekam na kolejną część <3 @Pajka33
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa jak to rozwiniesz *.*
OdpowiedzUsuń@mynamesislife nie mogę się doczekać nexta <3
Kochammm , Czekam na kolejną część <33
OdpowiedzUsuńBoskie <33
Haha XD to jest takie fvcvdvdgdsvfewfjweijf :3
OdpowiedzUsuńBoskie <3
Czekam na kolejny rozdział :3
Zapraszam : http://true-historry.blogspot.com/ + obserwuję <3
ja nie moge nsajhshjsgh *o* dziewczyno jestes niesamowita :-D @Majka_69x
OdpowiedzUsuńjeny jakie to jest swietne<3 /@nevvermindd
OdpowiedzUsuń